My

demon rany patrzy w odrzuconym szaleństwie na kłamstwo
kpi między pustką i ukrytymi upiorami z kogoś skrwawiony grzech
nowa pamięć jest
wyklęty czas płacze niepewnie

skrywam
spotyka na egzystencji pełne świata niczym człowiek usta bezradny loch
piękne odkupienie po ranie płonie
odchodzę

niszczą śmiertelną klęskę skrwawione marzenia
złamany czas zabija bezwzględnie ulotny loch
chory płomień oczekuje na czarny...