Kara

zepsute kruki umierają na szalonej krwi
przerażające dziecko rani rozpaczliwie ulotnego kruka
cierpię
oczekuję

martwe życie przypomina sobie już o bólu
ucieka płacząc rozpacz od końca
szaleństwo między zakłamaną burzą a pustką cieszy się
po chmurach idzie ukryta twarz!

kłamstwo spotyka ludzi
o nim ona zapomniała
hiena zabija łapczywie mnie
obca widzi ukrytą niczym otchłań otchłań

śnisz...